Mirosław Koś
Mirosław Koś - Szef Cukierni w HP Plaza (Wrocław)
- 1) Jak zostałeś szefem cukierni?
- Ukończyłem Szkołę Cukierniczą mieszczącą się na Wyspie Słodowej we Wrocławiu. Poza tym ukończyłem liczne kursy, m.in. kurs kalmelarstwa, kurs w czekoladzie (obróbka czekolady) orz kurs rzeźbienia w czekoladzie prowadzony przez Mistrza Świata z Francji.
- Od początku trzeba mieć pojęcie o zawodzie, więc teoria jest potrzebna. Żeby przepis został dobrze wykonany, potrzebna jest wiedza do ustalenia stosownych proporcji.
- W młodości nie myślałem o tym, że będę cukiernikiem. Byłem jednak „zapalonym” modelarzem, co pomaga mi w obecnej pracy – uczy cierpliwości, dokładności itd. Skończyłem rok nauki w szkole plastycznej..
- Jeśli chodzi o potrawę do jedzenia - lubię jeść wszelkiego rodzaju mięsa z dobrze doprawionymi sosami, a jeśli chodzi o gotowanie - lubię gotować dziczyznę. W naszej restauracji mamy dużo potraw z dziczyzny - uważam, że jest to "wdzięczny" materiał na potrawę. Serwujemy bardzo dobrą dziczyznę.
- Nie. Córka jest w szkole plastycznej, została fotografem. Zresztą i tak wolała raczej gotować dania niż piec ciasta.
- Moje hobby to motoryzacja – sam potrafię naprawić swój samochód. Interesuje mnie sport motorowy, jeżdżę na rajdy. Poza tym lubię pracować w swoim ogródku, jeżdżę na rowerze.
- Sukces zależy od wytrwałości, samozaparcia, zdolności (manualnych, plastycznych) oraz dążenia do sukcesu i polepszenia tego, co już się zdobyło.
- Wielu z nich wyjechało, więc nie utrzymujemy kontaktu. Oczywiście pomagam tym, którzy dzwonią. Trzeba wiedzieć, że jest to bardzo ciężki zawód, ponieważ cukiernik jest ciągle oceniany i czuje presję. Wielu ludzi rezygnuje z tego zawodu po kilku latach. Trzeba lubić to, co się robi.
- Lubię robić wielkie, nietypowe torty, które są dla mnie wyzwaniem.
- Lubię słodkości, ale wagę kontroluję często. Rower bardzo mi pomaga w utrzymaniu formy.
- Czekoladę oraz lody (w lecie).
- ak. Zdobyliśmy I miejsce w konkursie "Profesjonalista Roku" (Zakopane). Braliśmy również udział w Kulinarnym Pucharze Polski.
- DSSKiC
- Własna cukiernia albo cafeteria.
Mirosław Koś:2 lata po ukończeniu szkoły zostałem szefem cukierni Herbowa mieszczącej się wtedy w Rynku, tuż potem cukierni Gracjan. Następnie pracowałem w Hotelu Polonia (jako cukiernik, potem szef cukierni) oraz w Dworze Wazów (obecnie Dwór Polski) również na stanowisku szefa cukierni. Gdy tylko hotel Plaza zaczął funkcjonować, zacząłem pracę tutaj..
3) Czy jesteś szefem samoukiem, czy też skończyłeś szkoły dla cukierników?
4) Czy według Ciebie można być dobrym szefem cukierni nie kończąc wyższej szkoły gastronomicznej?
6) Czy zawsze chciałeś być cukiernikiem i jakie zawody miałeś wcześniej na uwadze?
7) Czy masz swoją ulubioną potrawę?
13) Czy pieczesz razem ze swoimi dziećmi, wnukami?
14) Co lubisz robić jak nie gotujesz?
16) Kuchnia jest miejscem, na którym kucharze współzawodniczą ze sobą, jaki typ kucharza przetrwa i osiągnie sukces?
18) CZY POMAGASZ CUKIERNIKOM, KTÓRYCH NAUCZYŁEŚ ZAWODU?
19) JAKIE DESERY LUBISZ ROBIĆ?
20) CZY KONTROLUJESZ SWOJĄ WAGĘ?
21) CO LUBISZ NAJBARDZIEJ JEŚĆ (ZE SŁODKOŚCI)?
22) Czy brałeś udział w konkursach i turniejach kulinarnych?
23) Czy jesteś członkiem jakiegoś stowarzyszenia gastronomicznego?
24) TWOJE MARZENIE ZWIĄZANE Z ZAWODEM
SZCZEGÓLNE OSIĄGNIĘCIA
> Zdobywałem liczne nagrody w konkursach, m.in.
- w 1992r. w ogólnopolskim konkursie organizowanym przez Zrzeszenie Hoteli Polskich otrzymałem II nagrodę (srebrny medal)
- wygrana w konkursie organizowanym przy targach EuroGastro w Warszawie (otrzymałem nagrodę za pralinę – zrobiłem ją inaczej niż pozostali, była to pralina w kształcie łezki zawiniętej we wstążkę z czekolady) – zobacz zdjęcia
- nagrody na innych targach EuroGastro
- osiągnięcia w kilku konkursach kulinarnych, gdzie przygotowywałem deser do głównego dania
- uczestnictwo w programie „Weekend, weekend”(telewizja regionalna)
Zobacz przepisy kulinarne tego szefa kuchni
Mus czekoladowy z kremem brulle
Tiramisu (składniki na 10 szt)
Ciasto z letnimi owocami
Mus herbaciany Earl Grey
Zobacz pyszne przepisy na zupy




