Śląsk Cieszyński
ŚLĄSK CIESZYŃSKI to bardzo ciekawy i odmienny kawał hostorii Polski, zatem także nieco inny zestaw dań, jakich można się spodziewać na tym terenie graniczącym z Czechami. Ale zacznijmy od hostorii. Przede wszystkich jest to ziemia luteran, inaczej ewangelików wyznania augsburskiego. W wielu miejscowościach są oni większością religijną. Stąd też biorą się kadry duchowe polskich ewangelikow. Miałem okazje poznać "twardego lutra z Cieszyna", sędziwego dziś pastora Pilchowskiego mieszkającego w mikołajkach, który tworzył tam w latach 80. Muzeum Reformacji Polskiej. Czy dziś istnieje? Chyba nie...
Na Śląsku Cieszyńskim - co jest ewenamentem w historii kraju - polskość przetwała właśnie dzięki luteranom. Dodajmy zresztą - bardzo światłym, gdyż tutaj już w XVI i XVII wieku chłopi potrafili pisać pamiętniki, w odróżnieniu od większości ciemnej i niepiśmiennej szlachty I Rzeczypospolitej. Polacy poddani byli luteranami, zaś przez długie wieki, od XVI w. począwszy, panowali tu katolicy habsburgowie. Z tej opozycji polscy luteranie wyszli zwycięso, za co należy im się pomnik, przynajmiej na kartach podręczników. Szkoda więc, że się o tym nie mówi.
Warto jeszcze dodać, iż gdy po przeszło 123 latach Polska odzyskała niepodległość, to jednym z pierwszych skrawków, jaki ją ogłosił było Księstwo Cieszńskie ze swoją Radą Narodową, o czym dziś także nikt nie pamięta. Niestety, prowadząc w owym czasie walki na wschodzie, nie daliśmy rady w latach 20. XX wieku utrzymać bogatego w węgiel księstwa przy Polsce. Obecnie spora część, Zaolzia, należy do Czech, a sam Cieszyn dzieli graniczna rzeka Olza.
Z tych powodów z przyjemnością bywam w dawnym księstwie i jego 1000-letniej stolicy, a że mam w okolicy rodziną, powodów odwiedzin jest tym więcej. W czasie ostatniej wizyty po raz pierwszy pojechaliśmy do znakomitej "Naleśnikarni" w Ustroniu Śląskim. Wybór naleśników okazał się tak duży, że trudno było wygrać chociażby między tymi na słodko, a pozostałymi. Na szczęście byliśmy dużo grupą (z dziećmi). Przyjęliśmy zasadę, że każdy zamawia coś innego i daje przy okazji spróbować pozostałym. Było pysznie, a smak wspominam do dziś i nie mogę się doczekać kolejnej wizyty w Ustroniu.
Na marginesie dodam, że ruch w "Naleśnikarni" jest tak duży, iż w czasie sezonu letniego zatrudnione tam dziewczyny "łapią" napiwki przekraczające o wiele, tzw. średią krajową pensję...
Innym razem mija kuzynka mieszkająca w Zebrzydowicach zaprosiła mnie do restauracji ulokowanej przy trasie Zebrzydowice - Marklowice, w kierunku przejścia granicznego. Niepowtarzalność tego przybytku polega na tym, że należy do rodziny Czajów, która od... 1758 r. prowadzi działalność gastronomiczną. przerwa nastąpiła po 200 latach, w 1953 r., co łatwo skojarzyć z okresem stalinizmu. Powtórnie rodzina wróciła do branży w 1991 r.
Państwo czajowie prowadzą aktualnie nie tylko restaurację (czynną codziennie od 8.00 do 24.00), ale i mały, czteropokojowy hotelik. O okresie od maja do sierpnia zapraszaja gości na charakterystyczne festyny, a także plenery malarskie z udziałem artystów z Polski, Czech i Słowacji. W tym roku było także spotkanie na granicy dla dzieci, które startowały w konkursie "Moja wizja po zniesieniu granic".
W czasie tych impez można zawsze liczyć na pieczyste szaszłyki z kuropatw czy udziec wieprzowy, a do tego obowiązkowo jest "stół szwedzki i zespół taneczny". Miejsce, jak widać nietylko konsupcyjne, ale i artystyczne. Wato tu zabłądzić jadąc zagranicę lub wracając do kraju.
Śląsko-cieszyńskie przypisy pani Anieli Janik i jej córki Grażyny.
Dymofki
-2,5 litra pokrojonych w plasterki ziemnieków
-10 dag świeżej słoniny lub boczku
-10 dag kiełbasy
-3 duże cebule
-sól pieprz, kminek do smaku.
Słoninę, kiełbasę i cebulę drobno pokroić. Dno patelni wyłożyć liśćmi kapusty, a następnie układać warswami pokrojone ziemniaki, słoninę, kiełbasę i cebulę. Na koniec dać warstę ziemniaków doprawiając ziemniaki kminem, solą oraz pieprem.
Wszystko przykryć liśćmi kapusty, nakryć pokrywką i dusić na średnim ogniu około 45 minut. Podawać ze zsiadłym mlekiem, maślanką lub kefirem.Czerwona Fasola "na sucho"
-pół kg czerwonej fasoli
-10 dag słoniny lub boczku
-2 cebule
-ocet do smaku
Fasole ugotować w osolonej wodzie. Słoninę pokroić drobno i użmażyć. Cebulę pokroić i lekko udusić w oleju.
Ugotowaną fasolę posypać słoniną, cebulą i doprawić octem do smaku. podawać ze zsiadłym mlekiem, maślanką lub kefirem.Krupiczniok
-25 dag krupicy-25 dag mąki
-szklanka mleka
-2 jajka
-5 dag drożdży
-pół kostki margaryny
-2 łyżki miodu
-sól do smaku
Do letniego mleka dodać miód, drożdże i wymieszać. Poczekać aż podrośnie, margarynę rozpuścić i wszystko razem wyrobić tak jak ciasto drożdżowe. Piec w formie babkowej ok. godziny. Ciasto można piec na dużej blasze, na wierzch kładąc tarte jabłka z posypką.
Blinki z kwaśnego mleka
-2 szkalnki zsiadłego mleka
-3 jajka
-tyle mąki aby powstało gęste ciasto
-łyżka sody
-olej do smażenia
-cukier puder do posypania
Do zsiadłego mleka dodać jajka i wszystko razem rozmącić. Następnie dodać mąkę i sodę. do ciasta można dodać parę łyżek pokrojonych jabłek. Wszystko razem wymieszać i na patelni smażyć na obydwie strony. Usmażone posypać cukrem pudrem.
Oprac. Lidia Kurzawowa
wydawnictwo "KROPKA" - Zaradna i romantyczna
Zobacz pyszne przepisy na zupy




